„Pada. Dlaczego nie poszukałeś schronienia?”
Pobiegłam do ławki, na której siedział Steven, i pociągnęłam go w stronę centrum handlowego, by schronić się przed deszczem.
„Nie kazałaś mi odejść… Więc czekałem” – powiedział, wpatrując się we mnie z ze szczerością w oczach.
Zaskoczyło mnie to. Z jakiegoś powodu nagle bardzo mocno rozbolała mnie głowa.
W tamtym momencie poczułam się tak, jakbyśmy s






