Krótko mówiąc, widok, który miałam przed sobą, z pewnością wystarczyłby, by przyprawić o szybsze bicie serca.
– Masz gorączkę, weź lekarstwo – zachowałam zimną krew i przysunęłam mu lekarstwo, unikając kontaktu wzrokowego i czując, że czerwienieją mi uszy.
To nie była moja wina.
Był po prostu zbyt atrakcyjny.
Włosy Stevena wciąż były wilgotne, odgarnął je niedbale do tyłu, po czym wziął lekarstwo.






