„Prawda jest taka, że Stephanie nie zepchnęła Yasmin ze schodów” – wykrztusił między łkaniami Jack, opierając się o ścianę. „Wszystko widziałem z dołu”.
„Przejdź do rzeczy!” – zażądał chłodno Michael.
Jack kontynuował: „Eva i ja byliśmy tego dnia u ciebie. Yasmin i Stephanie wdały się w gorącą kłótnię i Yasmin… Przypadkowo spadła ze schodów. To nie była wina Stephanie”.
Potem z płaczem wyznał: „Do






