Cassidy
USŁYSZAŁAM WIBRACJĘ komórki i odłożyłam Kindle'a na bok. Nie mogłam sobie wyobrazić, kto mógłby pisać do mnie o północy, oprócz Cartera, ale dopiero co się widzieliśmy, więc miałam nadzieję, że nie stało się nic złego.
*Otwórz okno, mała*
Zmarszczyłam brwi i wyślizgnęłam się z łóżka, otwierając szeroko okno i wpatrując się w mrok.
"Cass?" wyszeptał Carter.
"Tu jestem," odszepnę






