– Jesteś tak pewny tego, co cię łączy z Kim? – zapytał Ace.
– A ty byłeś pewny co do Cassidy?
– Słuszna uwaga – powiedział Ace.
– Myślisz, że Mack się uspokoił?
Ace wzruszył ramionami. – Loteria, ale Booker trzyma rękę na pulsie.
Ruszyłem za bratem korytarzem i wyszedłem do sali ogólnej. Kim stała w kącie z Dani, z kieliszkiem wina w dłoni i aroganckim wyrazem triumfu na twarzy. Macka






