Kim
PODOBA CI SIĘ TO, prawda, ślicznotko?
Mój sen się zmieniał. Teraz dłonie mojego wuja przypominały imadła, gdy przygniatał mnie do łóżka. Krzyknęłam i zmusiłam się do otwarcia oczu.
– Skarbie, to ja – wyszeptał Knight, gdy zamrugałam, spoglądając na niego.
To on mnie przytrzymywał, nie mój wuj. Rozluźniłam się. – Cześć.
Troska odmalowała się na jego twarzy, gdy mnie puścił. – Wszyst






