Następnego ranka zmusiłam się, by wstać, chociaż czułam się całkowicie nieprzytomna. Courtney i ja spałyśmy prawie dziesięć godzin, ale obie obudziłyśmy się ledwie zdolne do funkcjonowania.
– Idziesz pod prysznic pierwsza czy druga? – zapytała Courtney.
– Ty idź – powiedziałam. – Ja wezmę wieczorem. Ale jeśli chcesz, poczekam i pójdziemy tam razem.
Miałyśmy spotkać się z drużyną w stołówce






