Zakląłem. Było późno, a na tej autostradzie znajdowało się kilka krętych odcinków z głębokimi nasypami, jednak jedyne barierki ochronne, przez które można było „przebić się”, były na zjazdach... cała reszta to był beton. Wątpliwe, żeby zjechała z drogi bez ani jednego świadka.
– Proszę, nie rozłączaj się – szepnęła Poppy. – Tak bardzo się boję.
Kurwa!
– Jestem tu, okej? Już jadę.
– Nie r






