Maisie
– ZAJRZĘ DO CIEBIE później – powiedział Hatch, wpatrując się w moje oczy.
Przełknęłam ślinę, czując coś więcej niż tylko pulsujący w moim ciele ból. Boże, wyglądał wspaniale. – Ja... nie wiem, co powiedzieć.
– W porządku, Słoneczko. Cieszę się, że tobie i Poppy nic nie jest. Mam twój samochód u siebie, więc zadzwoń do mnie, jak poczujesz się lepiej.
– Dobrze – powiedziała z roztar






