Lily
Dwa dni później Maverick aż rwał się, żeby "wynieść się w cholerę" ze szpitala. Ja też trochę tego chciałam. Mama przywiozła nam obojgu ubrania z domu i udało mi się wziąć prysznic w łazience Mavericka, ale naprawdę marzyłam o własnym łóżku.
Maverick musiał zostać jeszcze przez kilka dni, ale wracał do zdrowia, i tylko to miało dla mnie znaczenie. Przez jego pokój przewinął się stały st






