Devon
Dwa miesiące później wszedłem do kuchni Hatcha i zastałem Maisie rozmawiającą przez telefon. Zabierałem Jamiego na karate albo coś takiego, bo oni mieli jakieś sprawy do załatwienia.
– Cóż, skarbie, może powinnaś się z nim po prostu umówić – powiedziała Maisie.
Nadstawiłem uszu. Miałem wielką nadzieję, że nie rozmawia z Poppy. Ona i ja w końcu wróciliśmy na właściwe tory i sama myśl






