Devon
O kurwa mać, Poppy była w moim pokoju i byliśmy całkowicie sami. Wreszcie. Patrzyła na mnie z góry na dół z pełnym i absolutnym zaufaniem. Nie zrozumcie mnie źle, jej policzki były różowe i ewidentnie się denerwowała, ale wiedziała, czego chciała, a tym czymś byłem ja.
Przesunąłem dłoń na jej szyję i wyczułem pulsującą żyłę. – Kocham cię.
Uśmiechnęła się. – Wiem.
– Kochałem cię od






