Utrzymałem pozycję i skupiłem się na obszarze, z którego, jak sądziłem, padł strzał; podwyższonej platformie, na której znajdował się dźwig okrętowy. Dostrzegłem potężnie zbudowanego strzelca z karabinem przewieszonym przez ramię, który pośpiesznie schodził po metalowej drabinie z boku platformy. Wstałem i bez wahania oddałem trzy strzały. Trafiłem w cel, a mężczyzna runął w dół z głuchym łoskot






