Payton
– Mamo, chce mi się siusiu – szepnęła Lily.
– Dobrze, kochanie. – Przełknęłam żółć podchodzącą mi do gardła na widok wiadra. – Będziesz musiała skorzystać z wiaderka, skarbie.
Pokierowałam nią, mówiąc, co ma robić, i, dzięki Bogu, poradziła sobie nie robiąc przy tym bałaganu. Kiedy już stąd wyjdziemy, zamierzałam kupić tej dziewczynce pieprzonego kucyka.
Oczywiście, teraz to mnie






