Payton
Osiemnaście miesięcy później...
OBUDZIŁAM SIĘ z jękiem, a Alex natychmiast sięgnął do mojego ramienia. Przeszył mnie ból i wydałam z siebie cichy skowyt.
– Payton? – szepnął.
– Chyba... aach... uff.
Alex zerwał się z łóżka jak oparzony i zalał pokój światłem.
– Za jasno – jęknęłam.
Z powrotem zgasił światło i włączył to w łazience. – Przyniosę torbę. Mam dzwonić pod 911? Pow






