Punkt widzenia Liory
Moje serce wciąż łomotało w piersi, gdy Heath pochylił się lekko w moją stronę.
„Nie jestem w twojej głowie, Lioro. To, co widziałaś, nie było żadną iluzją, którą zaszczepiłem. To wydarzyło się naprawdę”.
Z moich ust wyrwał się łamany śmiech, płytki i ostry, pozbawiony krztyny rozbawienia.
„Oczywiście. Bo mam po prostu przełknąć, że przeżyłam coś, czego nawet nie pamiętam? Nie






