Punkt widzenia Liory
Wzrok Heatha zatrzymał się na mnie, gdy siedziałam sztywno przy stole. Następnie jego wargi wygięły się w uśmiechu.
– Wyglądasz pięknie, Zeevo – powiedział.
To imię prześlizgnęło się po mojej skórze niczym dreszcz, a ja spuściłam wzrok na krawędź talerza. Nie zamierzałam na niego patrzeć, nie pozwalałam, by to słowo we mnie osiadło. Nie byłam Zeevą. Byłam sobą.
Przez kilka chw






