Liora's POV
Wyszłam z pokoju na poranny spacer po kwaterach, zamiast siedzieć zamknięta w swoich czterech ścianach przez cały ranek. W pałacowych wnętrzach było ciszej niż zwykle; większość służby była zajęta gdzie indziej, a ich kroki i rozmowy były odległe i stłumione.
Ci, których napotkałam po drodze, kłaniali się i pozdrawiali mnie, wykonując swoje obowiązki.
Korytarzem płynęło chłodne powiet






