Ryan nie śmiał nawet wybiegać myślami dalej.
To on sprowadził tu genialną lekarkę. Nie wspominając o tym, że była wybawicielką rodziny Quinnellów. Nie mógł patrzeć, jak kopie sobie własny grób!
"Genialna pani doktor może nie dobiera słów z nadmierną finezją. Haha..." Ryan spojrzał na Daltona błagalnym wzrokiem. "Proszę, niech pan nie zwraca na nią uwagi."
Małomówny Dalton mruknął cicho w odpowiedz






