SERAPHINA
Krążyliśmy po sali od kilku minut. Wokół znajdowały się same osobistości. Wszyscy, których widziałam, emanowali elegancją. Wyglądali na zamożnych i z klasą, ale ja nie odbiegałam od tego poziomu.
Pasowałam tu idealnie, mając na sobie kreacje od projektantów i z Alexandrem trzymającym mnie za talię. Byłam odrobinę zdenerwowana i czułam się niezręcznie. Co ludzie powiedzą na to, że obejmuj






