ALEXANDER
Seraphina wyszła z łazienki, cała wymyta i w szlafroku.
– Tam – wskazałem na sukienkę i bieliznę, które leżały po drugiej stronie łóżka.
– Dziękuję. – Wymamrotała te słowa, a ja odwróciłem od niej wzrok, gdy zrzuciła szlafrok, by się ubrać. Wiem, że to nie tak, że nigdy wcześniej nie widziałem jej nago, ale zobaczenie jej znowu nagiej mogłoby doprowadzić do tego, że spędzilibyśmy tu dod






