ALEXANDER STERLING
– Bardzo panu dziękuję, że był pan przy niej przez ten cały czas – podziękowała mi matka Sery.
– To żaden problem. Towarzystwo Sery jest wręcz urocze – odpowiedziałem, zerkając na Serę, która stała obok swojej matki. Na jej twarzy malował się łagodny wyraz, kompletne przeciwieństwo dziewczyny, która zaledwie godzinę temu błagała mnie, abym doszedł w jej wnętrzu.
– Potrafi być






