ALEXANDER
„Zrobię to. Będę ją pieprzył”, powiedziałem do siebie stanowczo.
Po odebraniu telefonu od jednego z moich dawnych partnerów biznesowych z czasów, gdy byłem w mafii, zdecydowanie nie miałem zbyt dobrego nastroju i, co pilniejsze, potrzebowałem ulgi.
Wchodząc do tego pokoju, myślałem, że użyję jej cycuszków albo jej ust, a może będę się o nią ocierał, ale teraz już nie.
Mój anioł był ma






