SERAPHINA
To było spełnienie. To było ekscytujące i dawało tyle rozkoszy. Trochę bolało, ale to uczucie było o wiele lepsze niż sam ból.
Moje związane ręce mocno oplotły tatusia, czując, jak jego twardy kutas pulsuje we mnie. Nie poruszał się, jeszcze nie, i byłam mu za to wdzięczna.
– Kurwa, Aniele. Jesteś taka ciasna. Tak kurwa ciasna, a zarazem tak mokra, że przyjmujesz mnie tak łatwo – tatuś






