ALEXANDER STERLING
– Proszę, piękna – szepnąłem, odsuwając krzesło, by Sera mogła usiąść.
– Dziękuję – uniosła lekko głowę, by spojrzeć na mnie, opadając na krzesło.
Pocałowałem ją w policzek, po czym podszedłem do swojego krzesła i usiadłem.
– Czy za każdym razem musisz nazywać mnie piękną i wymyślać te wszystkie urocze przezwiska? – Sera zachichotała.
– Oczywiście. Kiedy masz najładniejszą,






