William i Katherine pośpieszyli do wejścia do salonu.
Zauważyli mnóstwo służących pełniących jeszcze dyżur, a ochroniarzy było więcej niż zwykle. Wszyscy ustawili się w szeregu przy drzwiach, z powagą czekając na instrukcje.
Brwi Williama od razu się zmarszczyły. Ostatnim razem, gdy widział takie zamieszanie, Martin odmówił zrezygnowania z Elaine.
Margaret wymusiła nawet poszanowanie dla zasad rod






