Twarz Martina spłonęła jaskrawym rumieńcem, gdy wytknięto mu błąd.
Był czerwony jak ugotowana krewetka.
Wciąż na nowo wyciągano ten sam stary problem. Elaine naturalnie przypomniały się pewne nieprzyjemne wspomnienia z przeszłości.
Jej twarz również nie wyglądała najlepiej.
Martin i Elaine nagle zamilkli.
W międzyczasie z radiowozu wysiadło dwoje policjantów, pokazało Camilli odznaki i zabrało ją,






