Elaine ostrożnie chwyciła ramię Martina.
„Co oni właśnie powiedzieli?” – zapytała.
Martin poklepał ją po ramieniu, by ją pocieszyć.
Powiedział: „Nie martw się. Już oddzielili nas od rodziny Donalda.
„Ale i tak chodźmy rzucić na to okiem.
„Donald wciąż nie wrócił. Prawdopodobnie utknął przy czymś tam na miejscu. Bądźmy czujni”.
Elaine nie do końca rozumiała, co miał na myśli.
Martin wyjaśniał w tra






