Charlotte nie mogła w to uwierzyć.
Charlotte powiedziała: – Tato, naprawdę tak mnie traktujesz z powodu jakiejś osoby z zewnątrz?
Odwróciła się, by spojrzeć na ochroniarzy, którzy z nią przyszli.
Charlotte od lat zarządzała rodziną Kingstonów.
Zabrała tych ludzi tylko jako środek ostrożności, na wszelki wypadek.
„Wygląda na to, że wreszcie ich teraz potrzebuję”, pomyślała Charlotte.
Charlotte wark






