Ale w chwili, gdy zobaczyli powracającą Katherine, wszyscy instynktownie udali się z powrotem w głąb posiadłości.
Katherine chciała zapytać, co się dzieje, ale ciężka atmosfera sprawiła, że się powstrzymała. Uznała, że po prostu poczeka, aż dotrą do domu.
W salonie posiadłości Lambertów światło kryształowego żyrandola było w większości blokowane przez ciężkie zasłony, rzucając ciężki, melancholijn






