W sali VIP prywatnego szpitala miękkie światło rozlewało się po białej pościeli, zarysowując drobną sylwetkę Shawna.
Spał od wielu godzin, ale jego brwi wciąż były mocno zmarszczone, mała twarzyczka wykrzywiona bólem i strachem, a od czasu do czasu pojękiwał przez sen.
Sean siedział przy łóżku, mocno trzymając małą dłoń Shawna, a jego oczy przepełniała czułość i smutek.
Przez te ostatnie dni prawi






