Kiedy Katherine zbliżała się do dyżurki pielęgniarek, nagle usłyszała znajomy głos.
- Proszę pani, czy mogłaby mi pani przynieść wyniki badań pacjenta z łóżka numer 3? Dzięki - powiedział głos.
To był Michael.
Katherine poczuła ukłucie w piersi, udała, że nie słyszy Michaela, i szła dalej, by po chwili celowo na niego wpaść.
- Och, przepraszam - wyrzuciła z siebie Katherine, po czym szybko spojrza






