Poranne światło wpadało przez wywietrzniki na górze laboratorium, rzucając pasma światła na zimną podłogę.
Gdy Katherine dotarła do laboratorium pół godziny wcześniej, Junia była już na swoim stanowisku w strefie przetwarzania danych.
Ekran komputera przed nią był włączony, ale pokazywał tylko pusty arkusz kalkulacyjny. Gdy tylko usłyszała kroki, Junia podniosła głowę, a na jej twarzy pojawił się






