Ale współczucie to jedno. W tej bitwie o bezpieczeństwo technologii i interesy niezliczonych ludzi Katherine nie miała wyjścia.
Następnego ranka Junia weszła do laboratorium, wyglądając na znacznie bardziej wyniszczoną niż zwykle.
W jej oczach widać było czerwone żyłki. Wyraźnie nie spała zeszłej nocy.
Kiedy zauważyła Katherine, Junia zdobyła się na słaby uśmiech, ale nie mogła spojrzeć jej w oczy






