„Nie... nie to mi powiedział...” – pomyślał Stanley.
Jego głos był szorstki, jak żwir w blenderze, gdy powiedział: „Mówił, że jeśli pomogę mu zdobyć kluczową technologię, spłaci od razu wszystkie moje długi i załatwi mojemu synowi pracę...”.
„Jesteś stanowczo zbyt naiwny” – powiedziała Katherine.
Widząc rozpacz w jego oczach, Katherine nieco złagodziła ton.
Powiedziała: „Prawdziwe nazwisko Thacker






