Perspektywa Declana
Dwa dni później.
Był przerażający.
Ten człowiek, Zarek, był równie straszny, co podstępny. Zawsze sądziłem, że ma po prostu szczęście być przywódcą wyrzutków – leniwy drań, który nie jest nawet w połowie tak niebezpieczny, jak głosiły legendy. Zdawał się nie zwracać uwagi na obóz, nie dbać o nic poza swoją chorą obsesją na punkcie zostania królem i chorą rozrywką, jaką czerpał






