Z perspektywy trzeciej osoby
Ivy wyszła z gabinetu z nadal nierównym pulsem, a w jej wnętrzu, tuż pod skórą, krążył wilk. Wkraczając do foyer rezydencji Watahy Darkmoon, o mało nie wpadła na Olivię, młodą wilczycę, która właśnie wracała z zewnątrz, a do jej płaszcza wciąż przylegał zimowy wiatr.
W chwili, gdy Ivy ją zobaczyła, wezbrała w niej fala emocji – ból, rozczarowanie, niedowierzanie i gnie






