Punkt widzenia trzeciej osoby
Po drugiej stronie posiadłości Magnus zaprowadził Aysel na cichy, odosobniony taras, gdzie zapach księżycowych kwiatów miękko unosił się w nocnym powietrzu. Odległy gwar dworu zanikał za grubym kamieniem i ocienionymi pnączami.
Otworzył długi, wyściełany aksamitem futerał, który leżał na stole.
Wewnątrz spoczywała wiolonczela, którą Raya kochała najbardziej – instrume






