Z perspektywy trzeciej osoby
Kiedy Aysel z ożywieniem opisywała, co się wydarzyło, a jej głos unosił się i opadał z dramatycznym zacięciem, Magnus nie mógł powstrzymać kącików ust przed uniesieniem się w uśmiechu.
Teraz w końcu zrozumiał, dlaczego, kiedy zarządca odprowadził ją wcześniej, strach wciąż był wypisany na twarzy starca – niepewnego, spanikowanego i całkowicie pozbawionego słów.
Magnus






