Punkt widzenia Aysel
Podążałam za Magnusem do wielkiej sali, w której aukcja charytatywna tętniła zapachem ambicji i władzy. Było to nasze pierwsze oficjalne wspólne wyjście od czasu bankietu urodzinowego. Powietrze było gęste od napięcia, przypominając ostrzegawcze warczenie przed polowaniem. Każde spojrzenie natychmiast zwróciło się w naszą stronę – oceniające, mierzące. Czułam to subtelne węsze






