Punkt widzenia trzeciej osoby
Realizacja planu Magnusa tej nocy obróciła w perzynę lata intryg Zarka.
Gwałtowny puls pulsował na skroni Zarka, jego żyły nabrzmiały, a oczy rozszerzyły się z niedowierzaniem.
Nie – coś było nie tak. Bardzo nie tak.
Louisa nigdy nie powiedziała wprost, że to dzieło kaligrafii było prezentem dla niego, ale sugestia była jasna. I wiedział – a pamięć go nie zawodziła –






