Sage
Skrzydło szpitalne stało się moim azylem przez kilka ostatnich dni. Tutaj, wśród ziół i bandaży, prawie mogę zapomnieć, że jestem omegą bez wilka na terytorium Króla Likanów. Prawie zapomnieć, jak mrowi mnie skóra, ilekroć on jest w pobliżu.
Gorączka Caina spadła dziś rano, a czarne linie wreszcie zaczęły cofać się od jego rany. Przebieram świeże zioła, gdy ogarnia mnie znajomy zapach sosny i






