Arthur rozpromienił się z dumy na słowa starszego mężczyzny. „Moja wnuczka też całkiem nieźle gra w szachy. Tylko poczekaj. Wytnie tobą podłogę”.
Sloane podeszła i usiadła obok niego. „Dziadku, kto to jest?” – zapytała.
Arthur uśmiechnął się i przedstawił go Sloane. „To Desmond Finch, mój przyjaciel z Kingswood”.
„Miło mi pana poznać, panie Finch”. Sloane przywitała się uprzejmie, a jej wzrok już






