Wyraz twarzy Arthura pociemniał, gdy odparował: — W jej żyłach płynie krew Sinclairów. Dlaczego miałaby nie mieć prawa wrócić do domu? Skoro taki śmieć jak ty może tu mieszkać, to co jest złego w jej obecności!
Twarz Victora wykrzywiła się po tych ostrych słowach. — Tato!
Sloane nie spodziewała się, że Arthur potrafi być tak brutalny, kiedy się rozzłości.
— Wróciłem tu specjalnie po to, by wstawić






