— Zadzwoń do niego — rzucił Desmond do Jareda. — Za kilka dni wracam do Kingswood. Nawet nie zamierza zabrać mnie na kolację?
Arthur natychmiast zwrócił się do Sloane. — Masz jego numer? Zadzwoń do niego. Wyświadczył nam obojgu przysługę. Powinienem postawić mu posiłek.
— Ja? Chcesz, żebym to ja zadzwoniła? — Sloane wpatrywała się w niego w szoku. Miała numer Kellana, ale nigdy do niego nie dzwoni






