Po wyjściu z hotelu Sloane pomogła nieco już trzeźwiejszemu Arthurowi wsiąść do samochodu.
Kellan czekał na fotelu kierowcy, aż zapną pasy, po czym zapytał: — Czyli po dzisiejszym dniu nie będziesz już mieszkać w hotelu?
— Trudno powiedzieć — Sloane nie była pewna, czy Arthur poradzi sobie z rodziną Sinclairów sam.
Gdy silnik zapalił, Arthur zwrócił się do Kellana. — Powinieneś odwieźć swojego dzi






