Po przyjęciu urodzinowym kolegi Sloane zadzwoniła do Jareda.
Czekając przed klubem, szybko zobaczyła podjeżdżający samochód.
Kiedy otworzyła tylne drzwi, zorientowała się, że w środku jest również Kellan.
— Czy nie jedziemy do ciebie? — zapytała, wsuwając się na siedzenie.
— Nie jedliśmy jeszcze kolacji. Pomyśleliśmy, że najpierw coś przekąsimy — odpowiedział spokojnie Kellan.
— Jak się dziś czuje






