Sloane wyciągnęła kontrakt i pchnęła go w stronę Kellana.
Victor rzucił okiem na Sloane, a jego oczy przepełniała aprobata. Pomyślał: „A więc przez cały ten czas po cichu czyniła starania”.
Zaczął nieco żałować, że uderzył ją wcześniej. Powinien był powstrzymać gniew jeszcze przez chwilę. Ale to nic wielkiego. „Pozwolę jej po prostu odwiedzić tatę kilka razy więcej, gdy wrócimy do domu, żeby ją ud






