Farsa dobiegła nagłego końca po tym, jak Victor wymierzył Sloane policzek.
Krótko potem rozległo się pukanie do drzwi. Sloane odłożyła telefon i wstała, by otworzyć.
— Jules wdał się w tę potworną kłótnię z ojcem przez ciebie, a ty nawet nie zamierzasz do niego zajrzeć? — Eleanor stała w progu, a w jej głosie pobrzmiewała zarówno irytacja, jak i wyrzut.
— Nie prosiłam go, żeby toczył za mnie bitwy






