Zie
– A-Ashton – wymamrotałem jego imię, gdy nasze twarze powoli się do siebie zbliżały. Chwilę później nagle poczułem jego wargi na swoich. Ale kiedy otworzyłem oczy, poczułem coś zupełnie innego; wiedziałem, że mężczyzna, którego teraz całuję, to nie Ashton, lecz Nick. Zszokowany, błyskawicznie odepchnąłem go od siebie.
– Kurwa! Nie powinniśmy się całować – rzuciłem do Nicka i starłem z ust je






